wtorek, 19 czerwca 2012

Was how to shoot at someone who outdrew you

Jeśli zrobimy coś raz, wchodzi nam to w krew. Nieważne czy jest to złe czy dobre, wpada nam w nawyk.
Poniżamy siebie, zatracając się w chorych nałogach.
Ludzie krytykujący pewne zachowania, bronią się odsuwając temat jak najdalej od siebie.
Wyrażają negatywne, a czasami wręcz obraźliwe opinie na dany temat, bo nienawidzą siebie za to, że robią coś wbrew sobie, a czasem przeciw opinii publicznej.
Być może nigdy nie ujrzy to światła dziennego, ale żyją z poczuciem winy, obrzydzenia względem siebie i swoich zachowań.
Najciemniej jest pod latarnią.
Ci właśnie ludzie, nie składają obietnic. Stronią od takich zachowań.
Przerażeni konsekwencjami z jakimi wiąże się, złamanie danego słowa.
Popełnianie błędów z przeszłości jest jak czytanie po raz kolejny tego samego rozdziału książki, który nota bene jest już za nami.
Nie jest to jednak tylko czytanie tego samego rozdziału po raz enty, ale także zanurzanie się w tej samej rzece.
Wiemy co się zdarzy, gdy znów do niej wejdziemy.
Być może woda była za zimna, albo dno kamieniste i poraniło nam stopy.
Co fascynuje nas tak bardzo, że mimo wszystko wchodzimy do niej kolejny raz ?
Przejrzysta, czysta woda, a może otaczająca natura.
Poziom trudności zapanowania nad sobą wzrasta każdego dnia.
Czy wierzyć w to, że Bóg wyciągnie do nas rękę i pozwoli nam się podnieść, wyjść z tego bagna, w które wpadliśmy na własne życzenie ?
Czy może szukać pomocy wśród ludzi nam bliskich, którzy są zawsze przy nas, potrafią wysłuchać, poradzić.
Pamiętajmy o tym, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a miłość naszego życia po blasku w oczach i przyspieszonym biciu serca.

Ps I used to live alone before I knew you.
    Jemu i jej. <3