Jak kochała to osób kilka,
Widziałam w niej kobietę piękną jednak w skórze wilka.
Karmiła mnie kłamstwami i tuczyła fałszywymi uczuciami.
Kolorowała mój świat pięknymi barwami kradzionych farb, myślałam, że normalny człowiek nie jest tego wart.
Blask w jej oczach to uśmiech diabła, niejedno serce nimi skradła.
Każda historia kończyła się tak samo, krzyk i płacz, a każda z nas budziła się sama rano.
Iluzja miłości odebrała mi godność, a ona znów miała upragnioną wolność.
Nie trwało to długo, bo nie lubiła być niczyja, kąsała wszystkie nas po trochu niczym jadowita żmija.
Jad jej zabijał tygodniami, wykańczał moją duszę miesiącami, a ona była nieśmiertelna, takie były tej miłości piętna.
"Bo w oczach tkwi siła duszy."
czwartek, 5 maja 2016
sobota, 23 kwietnia 2016
Cosmic love.
I po tym wszystkim często ją widuje. Przychodzi do mnie w śnie, siada obok mnie na łóżku, gładzi moje włosy i spogląda oczami pełnymi troski i miłości.
Opowiada mi o wszystkich burzliwych chwilach, jakich doświadczyła, jak długą drogę przeszła by wrócić do mnie z sercem wypełnionym miłością, wiarą i nadzieją.
Czasami chce w to wierzyć. Iść dumnie z nadzieją u boku, bo taka jest zasada miłości.
Lecz zawsze gdy się budzę jej już nie ma. Nie ma zapachu jej włosów, ciepła jej ciała ani mojego szczęścia.
Z każdym dniem odczuwam jej nieobecność na nowo, bardziej i choć staram się żyć dalej, to trudno jest odnaleźć się w swoim świecie, kiedy się go straciło.
Opowiada mi o wszystkich burzliwych chwilach, jakich doświadczyła, jak długą drogę przeszła by wrócić do mnie z sercem wypełnionym miłością, wiarą i nadzieją.
Czasami chce w to wierzyć. Iść dumnie z nadzieją u boku, bo taka jest zasada miłości.
Lecz zawsze gdy się budzę jej już nie ma. Nie ma zapachu jej włosów, ciepła jej ciała ani mojego szczęścia.
Z każdym dniem odczuwam jej nieobecność na nowo, bardziej i choć staram się żyć dalej, to trudno jest odnaleźć się w swoim świecie, kiedy się go straciło.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)