W tej grze nie ma miejsca na pomyłkę. Każdy ruch musi być przemyślany, zanim zostanie wykonany.
Musimy przestrzegać wytyczonych nam zasad.
To co nam wydaje się oczywiste, dla innych jest zagadką.
Każdy z nas myślał, że życie potoczy się inaczej, a ono zaskakuje nas co dnia.
Przynosi nam rozczarowania, smutek, żal, ale to wszystko jest nam potrzebne po to byśmy docenili szczęście po przebytej drodze zła, której nie ulegliśmy.
Miewamy chwilę zwątpienia i uciekamy od najbliższych.
Zatracamy się w strachu, odzwyczajamy się wspólnego życia.
Stronimy od uczuć, które towarzyszyły nam każdego dnia.
Wraz z kłótniami odlatują jak wystraszone ptaki, by znaleźć się jak najdalej od całego zła jakie sobie wyrządzamy.
Co jeśli któregoś dnia staniemy się sobie obcy ?
W złości powiemy coś czego wybaczyć się nie da i stracimy się na zawsze.
Zamiast unosić pięści, podajmy sobie ręce.
Zmęczeni kłótniami, zaśnijmy w swych objęciach.
Zamiast złości, okażmy sobie odrobinę czułości.
Zamiast krzyku, podarujmy sobie szept.
Zamiast obelg, pozwólmy sobie usłyszeć czułe słowa.
Zamiast gniewu i łez, podarujmy sobie uśmiech i szczęście.
Wróćmy do tego co było kiedyś, naprawiajmy wszystko co rozbiliśmy o mur złości.
Przecież tyle w nas jest jeszcze tej miłości, która kwitła w nas co dnia i wszyscy byli o nią tak zazdrośni.
Ps I'll take one shot for my pain, one drag for my sorrow.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz