Silna, niezależna, na pozór zawsze uśmiechnięta, ale oprócz tego jest jeszcze coś co wyróżnia ją spośród tłumu.
Jest osobą niepełnosprawną.
Wiadome jest, że los rzuca nam kłody pod nogi.
Wraz z podmuchem wiatru zrównuje nas z ziemią i korzeniami najstarszych drzew przykuwa do podłoża, blokując jakikolwiek, choćby najmniejszy ruch.
Zakładając, że wywrócimy się na krętej drodze to mimo wszystko, zazwyczaj wychodzimy z tego bez szwanku i bez większych problemów możemy sami wstać, przeciwstawiając się światu, który chce nas upokorzyć.
Jeśli jednak zdarzyłoby się to osobie niepełnosprawnej, aby wstać potrzebowałaby pomocnej dłoni, a najlepiej dwóch silnych ramion.
Wszystko jest zakodowane w naszej psychice i to od nas zależy czy poddamy się w połowie drogi, czy będziemy walczyć o to co osiągnąć jeszcze możemy.
Każdy z nas miewa dni gorsze i lepsze, upadki i wzloty, ale jak skonstruowana jest psychika człowieka z ograniczeniami ruchowymi ?
Czy uzbrojona jest w dodatkowe instynkty samozachowawcze ?
Może sprawy, które na pozór nam wydają się błahe dla nich stanowią źródło cierpienia.
Warto brać z nich przykład, bo gdy zapłonie iskra nadziei w ich sercu podsycają ogień, wzniecając pożar i walczą do końca, by osiągnąć to na czym naprawde im zależy.
Ps Juniorce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz