Czując mój oddech na swoim ciele kroczysz bacznie naprzód.
Nie oglądasz się za siebie, pewnie patrząc w dany punkt w oddali.
Idąc chwiejnym krokiem, chwytasz wilgotne powietrze i z trudem transportujesz je do płuc.
Bicie twego serca przyspiesza z minuty na minutę.
Spoglądasz w gwiazdy, widzisz w nich historie marzeń, spełnionych i tych czekających na swoją kolej.
Twoim życiem zawładnął chaos, a twoje zmarznięte ciało otulają niedopowiedzenia.
Jesteś pełna słabości, a myśli kłębiące się w twojej głowie sprawiają, że popadasz ze skrajności w skrajność.
Niepewność krąży wokół Ciebie, tańcząc w twoich włosach jak jesienny wiatr.
Mimo tego, uśmiechasz się, bo zaczynasz doceniać to co masz.
Nie uciekasz od odpowiedzialności.
Nie uciekasz od problemów.
Nie uciekasz od wstydu.
Wszystkiemu stawiasz czoła, czasami płacząc do wewnątrz.
Zadajesz mnóstwo pytań i szukasz na nie odpowiedzi, ale rozpiera Cię duma, bo napędziłaś się do działania.
Choć niczego w życiu nie można być pewnym, to wiesz, że zawsze jestem obok, a moja dłoń chwyta twoją i wspólnie odczuwamy krople deszczu spływające po naszym ciele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz