sobota, 21 grudnia 2013

Your heart is on my sleeve, did you put it there with a magic marker ?

Znasz to miejsce bardzo dobrze, mógłbyś je przejść wzdłuż i wszerz z zamkniętymi oczami.
Zostawiłeś tam swoje młodzieńcze lata.
Znów słyszysz śmiech znanych Ci kiedyś twarzy, który uwięziony jest między murami.
Drobne łkanie chowanych po kątach rozterek.
Wspomnienia oślepiają Cię migając jak tysiące drobnych światełek.
Przyjaźnie, przelotne romanse, ale także i historie prawdziwej miłości.
Skarbnica wiedzy, która stała przed Tobą otworem.
Mijasz nieznajome twarze u boku swego przewodnika.
Widzisz w nim o wiele więcej niż tylko pracownika, widzisz w nim cudownego człowieka, przyjaciela, który wyczekiwał twej wizyty.
Na jego twarzy maluje się uśmiech, toniesz w ciepłym uścisku jego ramion.
Opowiada historie, które przegapiłeś po tym jak odszedłeś.
Nie, nie z własnej woli, tak po prostu być musiało.
Taka kolej rzeczy, nie zmienimy biegu zdarzeń, ale jedno jest pewne, te wspomnienia żyją w Tobie, a to miejsce napędza Cię do odczuwania ich w ten sam sposób.
Pamiętasz każdy uśmiech, każde spojrzenie z trzeciej ławki z rzędu pod ścianą.
Każdy wygłup i jego konsekwencje.
Wszystkie miejsca, a nawet i zakamarki, kryją historie, która naznaczyła twoją pamięć.
Wszystko zostało odcięte razem z dniem, w którym odszedłeś i zostawiłeś to za sobą na zawsze.
Lecz nie należy się smucić, bo nic nie umarło, ale na zawsze w twoim sercu się zawarło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz