poniedziałek, 6 lutego 2012

I wouldn't change a thing.

Jeżeli dziecko uczy się chodzić to pierwszy upadek zawsze najbardziej boli. Nie wie jeszcze, że to co go motywuje do wstania i kolejnych prób to nadzieja i wiara, które w nim  kwitną, ale także wsparcie bliskich.
Gdy upada za każdym razem ktoś pomaga mu wstać. Raz to będzie mama, innym razem tata, a może babcia lub dziadek.
Przychodzi czas, że zaczynamy dorastać, ale nie mamy do końca opanowanej sztuki chodzenia. Zawsze znajdzie się jakaś przeszkoda na drodze, przez którą dzięki naszej nieuwadze się potkniemy.
Czy wtedy będzie przy nas ktoś, kto wyciągnie do nas pomocną dłoń ?
Sądzimy, że jesteśmy otoczeni takimi ludźmi. Uważamy, że osoba, która zawsze jest najbliżej nas jako pierwsza wyciągnie do nas rękę, ale czy aby nie będzie to w akcie zepchnięcia nas z klifu ?
Mamy nadzieję, bo ona umiera jako ostatnia, że ludzie są dobrzy.
Owszem, niektórzy. Nie możemy jednak zapomnieć o tym, że na świecie toczy się ukryta wojna między Dobrem, a Złem.
Czasami nasi przyjaciele okazują się egoistami, znikają z naszego życia bez pożegnania.
Znajdą się również Ci, którzy są przy nas zawsze. Nieważne ile czasu minie bez rozmowy czy jakiegokolwiek kontaktu, gdy ich potrzebujemy, oni rzucają wszystko i przybywają nam z pomocą.
To są Ci bohaterzy z dzieciństwa. Kiedyś myśleliśmy, że Superman, Batman czy Fantastyczna Czwórka są bohaterami, bo mają super moce. Teraz oni nie maja dla nas znaczenia, nie zamieniłabym moich przyjaciół na żadnego z nich.
To oni dają mi wiarę i nadzieję na to,że wszystko będzie dobrze, a przede wszystkim wiarę w to, że Chcieć To Móc.
Pojawili się też tacy, którzy mieli swoje 5 minut w moim życiu, wtedy oddałabym za nich wszystko, teraz najprawdopodobniej zostałabym z niczym.
Często mi ich brakuje, ale to za czym tęsknimy najczęściej wcale nie było nasze.
Niczego w życiu nie żałuję, a każda chwila spędzona z tymi ludźmi była magiczna.

Ps Dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz