Tęsknota za pejzażami, falami rozbijającymi się o skały i śpiewem ptaków.
Często brakuje mi zwykłego spaceru brzegiem morza.
Stopy zapadają się w piasku, a lekki wiatr muska moją twarz i tańczy we włosach.
Znów wkradnie się tu podział, dlaczego życie nie mogłoby być jednolite ?
Byłoby zapewne zbyt nudne bez tylu urozmaiceń.
Zapominamy o przeszłości, a gdy była teraźniejszością cieszyliśmy się nią ile sił w płucach.
Teraz nie chcemy wracać do wspomnień.
Wolimy tęsknić i płakać nocami. Nie powiemy nic, bo wolimy unieść się honorem.
Stajemy przed lustrem, ocieramy łzy i wmawiamy sobie, że wszystko będzie dobrze, że to minie.
Ale przecież nikt nie wymagał od nas byśmy byli twardzi ?
Każdy z nas ma chwile słabości, zwątpienia.
Pustka, która pozostała zapełnia się powoli.
Uczucie, że nie zrobiliśmy nic w kierunku by odzyskać to co zostało nam odebrane, wcale nie jest najgorsze.
Jeśli zrobiliśmy wszystko by naprawić to co kiedyś zepsuliśmy, a nie widać efektów - to jest bardziej bolesne.
Bowiem tęsknota za drugim człowiekiem niszczy naszą dusze.
Być może nie doszczętnie, ale wpływa na prawidłowe jej funkcjonowanie.
Ps " Nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie bo pękło by Ci serce "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz