Weszła do domu i z barku wyjęła butelkę wódki.
Każdy kolejny łyk niósł ze sobą coraz mniejszy grymas na twarzy. Z Łazienki wyszła Laura i energicznym ruchem wyrwała jej butelkę z ręki.
- Najlepiej zapić problem, co ?
- Nie wiesz o co chodzi, nie wtrącaj się i idź spać.
- Czy Ty w ogóle słyszysz co do mnie mówisz ?
- Bałaś się kiedyś, że ktoś kogo kochasz przestanie kochać Ciebie ?
- Hmm, nie wiem. Dlaczego pytasz ?
- Bo to pytanie ma dwie różne odpowiedzi. Od człowieka zależy jak je zinterpretuje.
- A co to ma do rzeczy ?
- Nic, idź spać i oddaj mi to.
Laura usiadła na fotelu z założonymi rękami i czekała na wyjaśnienia.
- Ta historia nie ma końca.
- Mamy czas.
- To może zajmijmy się tym co się dzieje miedzy nami. Co Ty na to ?
- Kochanie, nie wiem co się dzieje, nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć na to pytanie.
- Czuje się tak jakby wewnątrz mnie toczyła się wojna. Nie między rozumem, a sercem tylko między Bogiem, a Diabłem. Ludzie potrafią perfidnie to wykorzystać.
- Co masz na myśli ?
- Wydaje Ci się, że milczenie ukoi nasz strach ? Wręcz przeciwnie. Każde z nas będzie zastanawiało się co dalej, czy tak będzie całe życie ? Założymy maski i będziemy udawać szczęśliwych ludzi, gdy w środku nas właśnie wybuchła bomba ? Tak mamy żyć ?
- Przecież wiesz, że ..
- No właśnie co ? Ostatnio przychodzi Ci to z trudnością. Jestem zwykłym człowiekiem też czasem potrzebuje czułości. Wiem, że masz dosyć tego, że tracę siły, ale muszę wygrać walkę o rzeczywistość. Na nowo uczę się chodzić i wiem, że gdy upadnę znów się podniosę.
- Kochanie, Kocham Cię. Czas nieubłaganie gna do przodu, ale nic się nie zmieniło.
- Wiele się zmieniło, nie chce doznawać efektu lustrzanego. Byłaś więźniem mojej przeszłości i popełniasz błędy takie ja. Stajesz się taka jak ja kiedyś, ignorujesz moje pytania, bo boisz się odpowiedzi.
- To nie tak..
- Więc jak ? Nie jestem jasnowidzem, nie wiem co dzieje się w twojej głowie. Jeśli nie zamierzasz odpowiedzieć na moje pytanie to oddaj mi butelkę i idź spać.
Rzuciła wódkę w jej stronę i ruszyła w kierunku sypialni.
Amelia wstała i chwiejnym krokiem podeszła do Laury. Chciała przytulić ukochaną, ale ona zaczęła się wyrywać i bić ją po ramionach.
- Nienawidzę Cię !
- Wiem.
- Nic nie wiesz, nie masz pojęcia ! Wszystko widzisz w czarnych barwach, wątpisz w nas, w moją miłość !
- Ty to powiedziałaś, a nie ja.
- Jak ktoś tak mówi to zawsze ma to na myśli.
- Być może nie wiem co się dzieje w twojej psychice, ale co mam zrobić skoro nie chcesz ze mną rozmawiać ? Widujemy się rzadko, ale to się zmieni. Tęsknota niszczy mój świat, ale nie możemy płakać nad rozlanym mlekiem.
- Tak będzie zawsze ?
- Zgłupiałaś ? Wszystko się zmieni, potrzeba tylko trochę czasu. Przecież Cię Kocham.Wiesz ile trudu sprawiła mi kradzież z nieba takiego anioła jak Ty ? I to jeszcze ulubienice samego Boga. Kiedyś zemści się odbierając mi życie, ale umrę z uśmiechem na twarzy, bo było warto.
Amelia przytuliła ukochaną i pocałowała w czoło, a potem czekała aż zaśnie.
- Uwielbiam gdy usypiasz w moich ramionach. Mogę żyć, ale tylko z Tobą. Miłość nie pozwala rezygnować. Lubie jak na mnie krzyczysz, wściekasz się, jesteś taka urocza, ale przede wszystkim okazujesz mi uczucia. Mimo, że są one negatywne, to w moim sercu Bóg ma przewagę nad Szatanem.
Chwilę później usnęła.
Czasami nie potrafimy ze sobą rozmawiać, mamy wewnętrzną blokadę, ale warto okazywać uczucia, pozbywać się emocji, a w szczególności tych negatywnych.
Ps Laurze, która pokazała, że życie jest jak Taniec.
" Niekiedy namiętne jak rumba, a innym razem subtelne jak walc ".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz