11.11.2010
Romeo i Julia, a może powinnam napisać Mistrz i uczeń ?
Z góry przepraszam.
Dzisiaj walentynki, a więc może czas na jakąś opowieść ?
Niektórym jest ona bardzo dobrze znana, innym wcale.
Różnica ich wieku wynosiła dwa lata, ale rozumiały się bardzo dobrze.
Romeo, energiczna, pełna optymizmy osoba.
Julia, krucha, mała, drobna istotka.
(...)
Z czasem przerodziło się to w nieco inną relację - Mistrz i uczeń.
Nauczyć kogoś jak ma żyć ? Być może w tym tkwił problem. Fatum, które wisiało w powietrzu.
Tradycyjny przebieg spraw, wszystko zaczyna zmieniać swój bieg i nabierać barw.
Uzależnienie od drugiej osoby, wspólne wygłupy, rozmowy nocą, wspólne gotowanie, powrót z pracy idealnie na obiad, który już czekał na stole.
Uczeń z każdym dniem coraz więcej wiedział o życiu, jeszcze tyle jego słów w głowie mam.
Etapy życia, dziecko zaczyna dorastać, a uczeń staje się Mistrzem.
Te relacje zawsze kończą się w ten sam sposób, lecz tym razem miało być inaczej.
Wieczór jak każdy inny.
- Kocham Cię.
Przyspieszone bicie serca, natłok myśli i wielkie przerażenie.
Strach przed tym, że nie skończy się to happy end'em.
Miłość drugiej osoby zastępowała powoli miejsce strachu i przerażenia. Wszystko miało zupełnie inny tok wydarzeń.
Do czasu.
13.03.2011
Wieczorny spacer.
Imieniny Ucznia, niedaleko jej domu czekała na nią przyjaciółka, balony i te sprawy.
- Najlepsze życzenia ! :*
Mistrz odszedł, by nie przeszkadzać. Przyjaźń to jeden z cenniejszych skarbów na świecie, ale nie każdy z nas go docenia.
W między czasie, gdy przyjaciółki prowadziły zażarty dialog, dziewczyna pokazała zagubionej kobiecie drogę do celu, gdzie miała spotkać się z ukochanym.
Z uśmiechem na twarzy Mistrz wrócił i nie zdążył nic nawet powiedzieć, gdy usłyszał :
- Jesteś taka sama jak on !
Kim był on ? Jej ex.
Na mej twarzy zagościł Wodospad łez.
Z góry ktoś przesądził los tej dwójki.
Każdy dzień był dla nich udręką tamtego dnia. Żyły w cieniu miłości.
Brak zaufania i pochopne oskarżenia zrównały z ziemią ich drobny domek.
(...)
Każdy mistrz kiedyś miał swego mistrza. Tak się stało i z uczniem.
Może kiedyś przekaże komuś to czego nauczyło go życie, a być może osoba, którą pokochał.
Każdy mistrz uczy nas otwierać serce na ludzi.
Mistrz i Uczeń, każdy poszedł własną drogą.
Mistrz porzucił szaty nauczyciela i wszedł między ludzi.
Otworzył się na miłość.
Co się stało z uczniem ? Nie wiem, mimo, że znalazłam miłość to czasem mi go cholernie brakuje.
Ps Nigdy nie wybaczę nam tego, że nie potrafimy już ze sobą rozmawiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz